Category: Dokument

11 listopada dniem Himilsbacha

Bo Himilsbach udowadniał, że nawet męczeństwo szarości można przyjmować z humorem.

Bo Himilsbach udowadniał, że nawet męczeństwo szarości można przyjmować z humorem.

Właśnie przeglądałem sobie spokojnie nagłówki na Interii w oczekiwaniu na relację z wieczornej zadymy z okazji obchodów 11 listopada, aż tu nagle jeden z nich zaskoczył mnie niezmiernie – 25 lat temu, „w obskurnej melinie”, zmarł Jan Himilsbach. 11 listopada okazał się być nie tylko symboliczną datą odzyskania niepodległości. Okazał się być również rocznicą śmieci Himilsbacha. W tym roku minęło dokładnie ćwierćwiecze od zejścia ze sceny tego znanego aktora. Czytaj dalej

1 września

b89b1fb9127f4eebefc3e7929d7a9062Pisałem na Facebooku, że nie będę wrzucał dzisiaj nic tematycznego, ale niech tam. Poniżej materiały, których nie trzeba rekomendować. Nie będę się też silił na jakieś wyszukane słowo wstępu. 1 września, każdy Polak powinien wiedzieć z czym się ta data łączy. I nie, nie chodzi mi o początek roku szkolnego. Oddaję głos wspomnieniom osób, które znają wydarzenia sprzed 74 lat nie tylko z opowiadań. O tym, jak było naprawdę i o tym, jak być mogło…

Czytaj dalej

Czas na dokument: Złodziejski kodeks

bad3417fdb5eTak pomyślałem, że skoro jesteśmy już przy dokumencie, kilka tygodni temu obejrzałem coś, co Wy również powinniście obejrzeć. Coś, co może i nie zatrzęsie Waszym światopoglądem, ale przynajmniej go zweryfikuje. Wiedzieliście, że Rosjanie rządzą się własnymi prawami, prawda? To wiedzcie, że dziki zachód najbardziej dziki jest na naszej wschodniej granicy. Czytaj dalej

Wyrwane z Fejsbuka: Węgier – Komunista dwa bratanki?

Na fejsbukowym fanpejdżu bloga od czasu do czasu dochodzi do ciekawych dialogów ze znajomymi i czytelnikami. Już wcześniej myślałem, czy czasem nie przenieść niektórych z nich właśnie bezpośrednio tutaj. Momentem decydującym okazał się być jeden z ostatnich wpisów. Google na ten temat jest raczej milczące, więc ruszam do działania. A było to tak…

Co bardziej uważni czytelnicy mogli zauważyć, że nie byłem zbyt aktywny przez ostatni tydzień. Wybrałem się na wycieczkę krajoznawczą po najbliższych południowych krainach. Ostatnio dużo pisałem o grach. Nie dziwota: dużo się działo i dzieje, także sporo jeszcze pewnie będę się na ten temat rozpisywał. Ale teraz z innej beczki. Rzecz jasna trafiłem również do Budapesztu. Jedno z piękniejszych miast, jakie miałem okazję w życiu widzieć. Szkoda jedynie, że mentalność Węgrów pozostawia troszkę do życzenia. Ale ja nie o tym chciałem. Otóż zastanowiła mnie jedna rzecz. W paru miejscach znalazłem pięcioramienną gwiazdę ZSRR i inne symbole komunistyczne. Wiadomka – pomyślałem – szpetne pozostałości po martwym systemie. Ale, gdy moim oczom ukazał się pomnik z sierpem i młotem, a pod nim usypane kwiaty to popadłem w osłupienie. Ktoś wie o co chodzi? Czyżby Węgrzy tęsknili za starymi czasami? Albo być może ktoś potrafi przetłumaczyć, co się na nim znajduje? Ot ci ciekawostka kulturowa.

Pomnik wyzwolenia Węgier przez ZSRR

  Czytaj dalej

Andrzej Iwan: Spalony

spalonyKilku znajomych pytało mnie, jak spędzę majówkę. Aż wstyd (sic!) było się przyznać, że większość czasu zamiast z browarem i kiełbaską w ręku, chciałem poświęcić na trzymanie w niej książki. Ale tak też się stało. Warunki pogodowe dopisały do takiej formy spędzania czasu. A ja dzięki temu poznałem Andrzeja Iwana. Legendarnego piłkarza Wisły Kraków i Górnika Zabrze. Najmłodszego reprezentanta na mundialu rozgrywanym w Meksyku w 1978 roku. Wieloletniego alkoholika i hazardzistę. Mojego nowego faworyta w prywatnym rankingu utracjuszy… Czytaj dalej

Rubin „Hurricane” Carter – bokser, którego obiło życie

7520043.3No i znowu to samo. Miałem pisać o czymś zupełnie innym. Wpadłem jednak na Huragan i zwyczajnie nie mógłbym sobie wybaczyć, gdybym o tym nie wspomniał. Czytaj dalej

Czas na dokument: Dezerterzy

przysiega_gryfino_1970_1W filmie m.in. muzyk Maciej Maleńczuk oraz znakomity prozaik i poeta Andrzej Stasiuk, ale też wielu zwykłych ludzi, opowiada o tym, jak to było powiedzieć „nie” władzy ludowej. Jak wykręcali się z obowiązkowej służby wojskowej w latach 80. I jakie ponosili przez to konsekwencje. Czytaj dalej

Polskie miasta przed wojną w kronikach filmowych

509ccba2c740c_oDo zrobienia tej małej kompilacji zmotywowała mnie niedawna premiera animowanego filmu Warszawa 1935. Nie miałem okazji sprawdzić empirycznie, ale część ludzi wychodząc z seansu kręciła nosami. Ja tymczasem mam zamiar zaprezentować Wam przedwojenną Polskę bez wychodzenia z domu. W Internecie istnieje wystarczająca liczba zbiorów i materiałów by wczuć się w klimat tamtych lat. Czytaj dalej