E3 2014: Pełne podsumowanie konferencji Sony

 

e3-2012-sony-press-conference-001-660x350
Oczekiwania wobec konferencji Sony były ogromne. Przewaga, którą japońska korporacja wyniosła z poprzedniej edycji E3 to nie tylko słupki sprzedażowe, ale też ogromna presja. Czy Sony sprostało oczekiwaniom graczy?

Sony zaczęło od odgrzewanego kotleta. Destiny bynajmniej nim nie jest, ale o grze powiedziano już naprawdę sporo. Sporo materiałów z niej widzieliśmy. Ciężko ocenić taki tytuł jako mocne otwarcie konferencji. Najwidoczniej Sony chce sobie zjednać fanów Halo i w tym wypadku woli grać w otwarte karty. Paczajcie, to jest tytuł, który wyrwaliśmy z gardła Microsoftu… tak jakby. I ten tytuł pojawi się u nas jako pierwszy. Ba, w ten czwartek startują u nas alfatesty, a od 17 lipca betatesty…

Przy okazji wystąpienia Andrew House’a pojawił się i inny pstryczek w nos konkurencji. Sony ustami złotoustego prezesa Sony Computer Entertainment przypomniało graczom, że oni od samego początku nikogo nie zmuszali do PS Camera. Chociaż z drugiej strony… to przecież taki fajny sprzęt. Oni wiedzą, że sami go kupimy. W końcu nie bez powodu sprzężyli go z Project Morpheus (nazwa idiotyczna/niezmieniona). Z samych gogli nie zobaczyliśmy nic. Ponoć po hali rozłożono jakieś nowe tech dema, ale na ich opis pewnie poczekamy do wieczora, tudzież jutra rana.

Ogólnie wyleję na wejściu wiadro pomyj by później do nich już nie wracać. BYŁO NUDNO. Serio. Strasznie wzięło Sony na gadanie. W tym roku nie było już #4ThePlayers, było za to sporo cyferek generowanych przez #ByThePlayers. Nie będę ich tutaj przytaczał, bo zwykle przy nich zasypiam, a noc była wyjątkowo długa i obfita w napoje wyskokowe.

Po wyjściu na scenę Shawna Laydena zrobiło się na jakby żywiej. Przyznam szczerze, pierwszy raz widziałem człowieka na oczy, a z miejsca wydał mi się o wiele bardziej charyzmatyczny niż powiedzmy Ken Kutaragi. No ale wtedy nie wiedziałem jeszcze, jak niewdzięczna rola przypadła prezesowi SCEA. Bo rola zapychacza, to niezbyt wdzięczna rola. Layden w swoim wystąpieniu mówił m.in. o rozwoju PSN, o wrastaniu usługi PlayStation w soszal netłork, o możliwości rozmowy z gościem streamującym rozgrywkę i sharowaniu wideo na portalu YouTube (w końcu!), o grach Free2Play, które na PlayStation faktycznie mają być fri tu plej, o starcie bety PS Now bodaj od 21 lipca na rynku amerykańskim, o ponad 100 grach z PS3 dostępnych w tej usłudze dla nowych telewizorów marki Bravia, PS Vita, PS TV (99$ w Ameryce, przystępna cena za przystępny sprzęt) i PS4. I bez urazy, bo to wszystko, to ciekawe informacje. Ale gdyby mówić o nich przez maksymalnie 3 minuty, nie dłużej. Dłużej to zaczyna się dłużyzna. I tak przysypiałem, badając jednym okiem, czy skończył już mówić czy jeszcze nie?

Na szczęście konferencja Sony nie obyła się bez projekcji nowych tytułów, tudzież pokazu gier już wcześniej pokazanych. The Order: 1886 zapowiada się na solidną dawkę strzelaniny z dreszczykiem emocji. Po raz kolejny udowadnia to nowym gameplayem. Grafika w tym tytule to absolutnie pierwsza liga.

Entwined to mała gierka, która ukaże się.. tfu, już ukazała się na PSN. Fani Reza powinni być wniebowzięci.

Infamous Second Son doczeka się nowego DLC w postaci First Light. Ponoć dodatek porusza ciekawy wątek z podstawki. Nie wiem, nie grałem – przyznaję się bez bicia.

Little Big Planet 3. Zaskoczeni? No, jak chui. Nowe postacie dysponujące nowymi mocami zmniejszania się / powiększania, czy też latania + dostęp do wszystkich projektów wykonanych przez graczy w poprzednich częściach.

Bloodborne to już pozycja, nad którą warto się pochylić. Deweloperem jest From Software, a gra ma staus ekskluzywnej. Tyle wiemy.

Dalej poleciał gameplay Far Cry 4. Rewolucji względem trzeciej części nie odnotowałem. Dobrze to, czy źle? Rzecz warta odnotowania, twój przyjaciel nie będzie musiał posiadać swojej kopii gry by zagrać z Tobą w trybie multiplayer. Ubisoft aż tak pewny swego?

Kolejnym ciekawym akcentem – bo Battlefield Hardline przemilczę – była pierwsza zajawka Dead Island 2. Film zrobił nie mniej zamieszania niż szczęśliwa rodzinka na rewindzie z pierwszej części. Gra przechodzi pod skrzydła nowego dewelopera, studia Yager i będzie działać w oparciu o UE4. Czyli zombiaki już nie polskie niestety, najwidoczniej Techland ma kupę roboty przy Dying Light.

Następna strona–>

Reklamy

One comment

  1. Pingback: E3 2014 – Jaskra rzut okiem | Omnes et Nihilo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s