Nowa ganeracyjo gdzie jesteś?

PS4-vs-Xbox-One_01PS4 i Xbox One stały się ciałem. W Ameryce 8 generacja konsol już jest tą bieżącą. Przynajmniej na papierze.

W tym szalonym okresie dla branży gier owinąłem bloga kokonem milczenia. Wyczekiwałem i analizowałem sytuacje. Większość nowo przybyłych sprzętów chwytałem w dniu premiery, ale tym razem postanowiłem się wstrzymać z zakupem. Nie chwycę za portfel ani za 5 dni, gdy to PS4 wyląduje na półkach sklepowych w Polsce, ani w szale świątecznych zakupów. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: czekam na impuls.

Ludzie zapominają, że nową generację grania nie tworzą sprzęty lecz gry.

Czytałem już pełne zawodu opinie na temat nowych maszynek Sony i Microsoftu. Hamburgery skarżą się, że jakość nie ta. Że nie możemy mówić tu o żadnym jakościowym skoku. I tu Was zaskoczę, bo ja się z tym zdaniem w pełni zgadzam. Jeżeli ktoś sięga po konsolę w day one oczekując fajerwerków, to srogo się zawiedzie.

Kupując sprzęt w dniu premiery, jak to ktoś ładnie określił, kupuje się obietnice. Obietnice, że z tym sprzętem spędzi się mnóstwo fajnych chwil. Ale jeszcze nie dziś. Ani jutro.

Czekałem na boom spowodowane słabymi ocenami gier startowych. Nie zawiodłem się. Odwieczna wojenka konsolowa rozpętała się już na dobre. Okazało się, że ekskluziwy na PS4 zawodzą. Że brakuje tu rewolucji. Że Killzone: Shadow Fall to tylko niezły FPS z ładną grafiką. Nie wiem, kto przy zdrowych zmysłach, zdając sobie sprawę z pędzących deadlinów twórców z Guerilla Games, mógł spodziewać się czegokolwiek innego. Natomiast Knack okazał się „tylko” ładną platformówką. Oh, no shit?

Natomiast fani z obozu Sony mają jeden – za to mocny – argument: CO TO ZA NOWA GENERACJA DZIAŁAJĄCA W 720P? Temat podchwyciła sama japońska korporacja. Przez chwilę było słodko. Za słodko. Czułe buzi z konkurencją i gratulacje. A za plecami schowany sztylet. Wyglądało to tak:

Bawią mnie niektóre komentarze na temat powyższych gratulacji. Jakoby były one wyrazem serdeczności i pojednania z graczami. Aż mam ochotę napisać: Panie, stuknij się Pan w łeb. Korporacje chcą zarobić, a ich największym skarbem jest szeptany marketing. Tak długo, jak będzie się o nich mówić, nie ważne jak – byle mówiono, będą podsycać wojenki między ludźmi. Nie ważne, czy chodzi o politykę, samochód, czy konsolę. Dopóki masz swój rozum i dystans do PR, znasz ich narzędzia i analizujesz samodzielnie sytuacje, dopóty nigdy nie sprzedasz duszy jednej firmie, partii politycznej, czy chui wie co jeszcze.

Bawią mnie niektóre komentarze na temat powyższych gratulacji. Jakoby były one wyrazem serdeczności i pojednania z graczami. Aż mam ochotę napisać: Panie, stuknij się Pan w łeb. Korporacje chcą zarobić, a ich największym skarbem jest szeptany marketing. Tak długo, jak będzie się o nich mówić – nie ważne jak, byle mówiono – będą podsycać wojenki między ludźmi. Nie ważne, czy chodzi o politykę, samochód, czy konsolę. Dopóki masz swój rozum i dystans do PR, znasz ich narzędzia i analizujesz samodzielnie sytuacje, dopóty nigdy nie sprzedasz duszy jednej firmie, partii politycznej, czy chui wie co jeszcze.

Analiz, testów, recenzji nie widać końca. I ja większość tego wrzucam na Fejsbukowego FP. Gdzieniegdzie nawet stymuluję dyskusje biorąc w niej czynny udział. Bo bawi mnie to setnie. Bo taka jest tradycja. Bo żywo jestem tym tematem zainteresowany. Bo jestem graczem. Ale powiem Wam coś w tajemnicy. Tę całą wojnę mam w czterech literach. Możecie to nazwać manipulacją. Ale dla mnie liczą się tylko gry. I cieszę się, że mam z kim o nich dyskutować.

Jack Tretton PS4

Gry. Trzeba sobie powiedzieć otwarcie. Gier nowej generacji nie ma. Jeszcze nie. Do napisania tego wpisu zainspirowała mnie wypowiedź Jacka (tylko nie polskiego Jacka, lecz angielskiego Dżaka) Trettona. Szefa wszystkich szefów w Amerykańskim oddziale Sony. Otóż Dżak w wywiadzie dla sławnego dwutygodnika biznesowego Forbes ustosunkował się do krytyki wspomnianego wyżej braku widocznych różnic między grami na PS3, a tymi dedykowanymi PS4:

[Różnice w grafice – przyp. ja] są dla mnie bardziej dystyngowane. Myślałem, że PlayStation 1 było supernowoczesne, również o PlayStation 2 myślałem w kategoriach szczytu nowoczesności, natomiast PlayStation 3 było absolutnie najnowocześniejsze. Jednak jeżeli spojrzy się na nie w porównaniu do nowej generacji i postawi jedna obok drugiej, to różnice są mniej zauważalne. Tak naprawdę PlayStation 4 jest dziesięciokrotnie mocniejsze niż PlayStation 3 i sądzę że jest to łatwo dostrzegalne gdy popatrzy się na oba systemy stojące obok siebie… Jeżeli spojrzysz na gry sportowe [na PS3 – przyp. Forbes] i popatrz na tłum, z miejsca zauważysz, że to jedynie statyczne obrazki tego samego człowieka ubranego w tę samą niebieską bluzę skopiowanego w każdej sekcji. Natomiast [na PS4 – przyp. Forbes] nie tylko widownia sama w sobie jest zróżnicowana, ona posiada zupełnie inną animację za każdym razem gdy na nią popatrzysz… naprawdę docenia się różnice, gdy gra się w te gry. I sądzę, że są to wyraźne różnice, o ile nie większe niż w przypadku poprzednich generacji.

Po pierwsze dlaczego coś musi być zawsze dziesięciokrotnie mocniejsze niż coś poprzednie. Czemu np. nie pięciokrotnie, albo 8,6-krotnie. Czy przed konstruowaniem nowego sprzętu Sony zawsze sadza swoich inżynierów z kalkulatorami by dokładnie wyliczyli tę różnicę? I ona MUSI wynosić x10, bo to fajnie brzmi w sloganach promocyjnych? Po drugie, Dżak masz tyle asów w rękawie, a musiałeś sięgać po najgłupszy z możliwych przykładów? Animacja tłumu? Serio? To dlatego miałbym sprawić sobie nową konsolę?

Dalej usprawiedliwienie obiera nieco inny kierunek:

Innym ważnym czynnikiem jest cena wynosząca zaledwie 399$. Gdy płaciłeś 599$ za PlayStation 3 podczas jego startu, to był to dużo większy wydatek. [PS4] na poziomie 399$ nie jest tak odległe od ceny bieżącej generacji sprzętu, w kategoriach finansowej inwestycji.

Czytając podobne bzdury łapię się za głowę w geście facepalmu. To jak to w końcu jest? Celowaliście w technologię najwyższej klasy, czy może w jej cenę? Bo mi się wydaję jednak, że w to drugie. I gdyby obedrzeć drogi Dżaku twoją paplaninę z imejdżu tworzonego przez dział Public Relations, to okazałoby się że niechcący przyznałeś mi rację. 8 generacja miała być w zamierzeniach smutnych panów z kalkulatorem w ręku, sprzętem dla każdego. Mocnym, a jednocześnie przystępnym. Sony porzuciło zamiar wyłamywania otwartych już drzwi i wzięło sobie do serca lekcje wyniesioną przy okazji poprzedniej konsoli. Good for you. Ale proszę nie wmawiaj mi, że potrzebuję waszego sprzętu dla animacji tłumu. Bo taką nową generację, to ja mam od momentu gdy sprawiłem sobie mocnego PC. Czyli od jakiegoś roku. Shadow Fall nie robi na mnie wrażenia bo grałem już w BioShocka Infinite w rozdziałce 1600×900 na uber detalach. Kupię PS4, ale świadomie. Kupię ją dla gier pokroju Watch Dogs, Destiny, czy The Division, gdzie faktycznie w rozgrywce widać świeżość. Kupię ze względu na bardziej rozbudowaną sztuczną inteligencję. Kupię, bo wiem, że prędzej czy później wypuścicie na rynek multum gier ekskluzywnych. Kupię ze względu na nowe IP. Cieszę się na myśl o funkcjach społecznościowych, nawet wyśmiewanej przeze mnie funkcji Share. Wierzę, że jeżeli nie dziś, to za pół roku pojawią się gry, które odstawią mojego PC co najmniej o długość. Nie wiem czy PS4 jest 10, 8, 5 czy nawet pół razy mocniejsze od PS3, ale uwierz mi drogi Dżaku na pewno nie kupię nowej konsoli z tego powodu.

No i jeszcze jedno – Remote Play. Rzecz, która w najbliższym czasie zrobi furorę. Wprowadził ją 3 gracz tego rynku, o którym wszyscy zapominają. A o którym zapomnieć nie wypada. Dywagacje na ten temat zostawię sobie na drugą część tego wpisu… ale nie na dziś. Bo z natury jestem leniem i dziś już mi się nie chce.

Grami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s