7 rzeczy, za które zapamiętamy tegoroczne E3

e3-2012x

Targi dobiegły końca. Informacje z nich będą spływać szerokim strumieniem jeszcze przez długie tygodnie. Już wiemy, w co będziemy grać przez najbliższe 365 dni. Wiemy, czego spodziewać się od obozu Nintendo, Microsoftu i Sony. Walka nowej generacji rozpoczęła się na dobre. Stara nie ma jednak zamiaru oddać warty tak łatwo. Spodziewaliśmy się prawdziwego trzęsienia ziemi. Czy je otrzymaliśmy? Kto wraca z Los Angeles z tarczą, a kto na tarczy? Co nas zaskoczyło? Co zasmuciło? Co będziemy wspominać po latach?

7. Nawrót survival-horrorów

Przez całą poprzednią generację w horror pełną gębą grałem raptem dwa razy. I dwa razy były to tytuły tej samej serii – Dead Space. Tym bardziej cieszy mnie nieoczekiwany powrót gier dla miłośników mocniejszych wrażeń. Kiedyś ten gatunek gier rozwijał się przecież bardzo prężnie i zdobywał rzesze miłośników. To przecież tak narodziła się seria Resident Evil (w 6 odsłonę zacząłem grać, ale zupełnie nie mogłem ogarnąć przerzucenia ciężkości na akcje i tanich zagrywek). Tym milej było mi obserwować na konferencji Sony zapowiedź Outlast od studia Red Barrels. Gra przeznaczona będzie dla sklepiku PSN i już na dzień dzisiejszy wygląda znakomicie! Autorzy to prawdziwi weterani branży gier, także nie powinni spłycić rozgrywki do pociągania za spust (oldschool baby!). Jeżeli trailer nie wrzuca Wam ciar na plecy to nie jesteście ludźmi. Jako drugie na światło dzienne (zgodnie z tytułem) wyszło Daylight od Zombie Studios (słuszna nazwa gry od słusznego studia). Grę póki co potwierdzono dla PS4 i PC (wydawcą jest Atlus). Pokierujemy w niej kobietą, która przebudziła się w niewyjaśnionych okolicznościach w opętanym szpitalu (skojarzenia z Silent Hill?). Naszym zadaniem będzie wyjaśnienie dlaczego się w nim znaleźliśmy i jak najszybsza ewakuacja z tego przedsionka piekła. Jedynym orędownikiem – telefon komórkowy (funkcja latarki jeszcze nigdy nie była bardziej przydatna!). Jeżeli ktoś wpadnie na pomysł by wykorzystać jako dodatkowy kontroler PS Vitę, to może wyjść z tego niepokojąco fascynujące przeżycie. Jako ostatni swoją grę pokazał Shinji Mikami (człowiek, który tchnął życie w wymienione już wyżej RE). Nazywać się będzie The Evil Within. Skromny skrawek gameplayu sprawił, że ciężko cokolwiek wyrokować na jej temat. Ale hej, to przecież Mikami, to nie może się nie udać.

6. Nintendo coraz bardziej oddala się od konkurencji

Nintendo w tym roku nie zbliżyło się do gwiazd. Na scenie zabrakło m.in. charyzmatycznego Reggiego Fils-Aime'a.

Nintendo w tym roku nie zbliżyło się do gwiazd. Na scenie zabrakło m.in. charyzmatycznego Reggiego Fils-Aime’a.

Ciężko oprzeć się wrażeniu, że Nintendo przekierowuje swój celownik na zupełnie inny kawałek tortu aniżeli konkurencja z Sony i Microsoftu. Odejście od tradycyjnej formy konferencji na rzecz dużo bardziej skromnego Nintendo Direct (cykliczna forma prezentacji firmy) tylko podkreśla odcięcie się grubą linią od tej rywalizacji. Być może jest to forma szukania oszczędności. Być może przemyślany ruch marketingowy mający na celu rozreklamować właśnie taki sposób komunikowania się z graczami. Kto wie. Prawda jednak pozostaje taka, że Big N niedługo bliżej będzie do Apple aniżeli innych wielkich graczy rynku gier. Ostatnio gdzieś wyczytałem, że ta japońska korporacja ma swoich oddanych fanów, którzy pójdą za nią wszędzie. Coś w tym jest. Tylko, że dla mnie już od kilku dobrych lat jest to ślepe brnięcie w jeszcze bardziej ślepą uliczkę. Nintendo z fanów nie wyżyje, fani z Nintendo też nie. Na dobrą sprawę firma hydraulika nie wypadła w tym roku najgorzej. Było sympatycznie, kolorowo, rodzinnie. Ale i fani pewnie czują niedosyt brakiem zapowiedzi prawdziwej kontynuacji trójwymiarowego Mariana, czy nowej części przygód Linka.

Następna strona->

5 comments

    • gramisan

      Nie powiedziałbym. Obserwujesz od czasu do czasu n4g.com? Nintendo Direct E3 szybko przebiło się do pierwszej trójki najbardziej wyświetlanych materiałów, nie mając nawet 10 komentarzy. To nie hardcorowi gracze wybili ten temat tak wysoko. Don’t underrated power of Nintendo.

  1. Sad Statue

    Wiele rzeczy z tegorocznego E3 zapamiętam, ale z gier mimo wszystko największe wrażenie zrobił na mnie „Tom Clancy Division”. I pewnie właśnie ta produkcja najbardziej „wryła” mi się w pamięć.

  2. Pingback: E3 2013: Najlepsze gry, śmieszne momenty i droga do zatracenia pomysłów Microsoftu [wideło] | (Ł)Okiem Gracza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s