E3: Konferencja Microsoftu – All in One

Aż mnie kurde zapchało. Serio. Zablokowało mi chyba klawiaturę. Microsoft miał się ratować pokazem gier na E3, a się nim pogrzebał.

Te półtorej godziny miało mnie przekonać do zakupu Xbox One. Nie przekonało. Nawet nie próbowało przekonać. Ja szczerze powiem: nie wiem co mam powiedzieć…

Ale po kolei. Najpierw, zgodnie z przewidywaniami, Microsoft wspomniał o nieśmiertelnej obecnej generacji. Pojawi się nowy model Xboxa 360. Designem przypominać ma nową konsolę Microsoftu. Skąd taki ruch? Nie wiadomo. Może by zmylić klienta? Poza tym nowy model 360’tki ma być mniejszy, cichszy i ładniejszy. Wystartuje w takich samych cenach jak poprzednie 4GB (bez Kinecta) 200 dolarów, 250GB za 300 $. Pokazano też kilka gier, które mają podtrzymać oddech zziajanego sprzętu, m.in. World of Tanks i Max: The Curse of Brotherhood.

Później pokazano Ryse: Son of Rome i cóż. Jeżeli to miało zrobić na mnie wrażenie, to nie zrobiło. Kurde…bardo mocno nie zrobiło. A ilość QTE już na wejściu mnie zniechęca. Ta gra spadnie daleko od jakości God of War.

Killer Instinct zgodnie z plotkami potwierdzono. Grałeś w 94 roku? To poczujesz się jak w domu. No oczywiście plus wszystkie social-poo jakie jesteś sobie w stanie wyobrazić. Wygląda fajnie, ocieka krwią, no i klepiesz po mordzie gadziny jak należy.


Sunset Overdrive to chyba coś w stylu Androidowego Subway Surf. Przynajmniej takie miałem wrażenie. Czy pozytywne? Bitch please… Rajcowny wirtualny parkur między stworami, dobra, ale nie na zapowiedź nowej genracji.

Zaraz po tej prezentacji na scenę wjechała Forza 5. To w tym momencie pomyślałem, że zostanę rozjechany. Jednak nie drygło. Gamplay nie zerwał czapki.

No i coś ciekawego zadziało się między Microsoftem, a twórcami niezależnymi. Przynajmniej takie wrażenie miało sprawić zapowiedź nowego Minecrafta.

Nie minęła chwila jak na scenie pojawił się Sam Lake z Remedy i pokazał fragment (ale to dosłownie fragment!) z Quantum Break. Wciąż zapowiada się intrygująco.

Dave McCarthy z Microsoft Studios pokazał coś o tworzeniu światów za pomocą Kinecta 2.0. Project Spark we własnej osobie.

W następnej kolejności na ruszt padło D4. Dziwna, sklepana na japońską modłę przygodówka.

Przy okazji pokazu Crimson Dragon zapadła totalna cisza. Nie przez to, że gra zapierała dech w piersiach, a przez to, że zwyczajnie zabrakło w projekcji dźwięku. Fajnie za to było słychać publikę.

Następne w kolejce było ekskluzywne (czasowo?) Dead Rising 3. Rozdżabało system. GTA/Carmageddon. W tym momencie pomyślałem: najlepsze co pokazali.

Wiedźmin trzy rozwala konferencje.

Halo 5 i spuszczamy się w spodnie…Zdaniem Microsoftu oczywiście.

Titanfall od Respawn Entertainment robi wrażenie dobrej gry

Reklamy

5 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s