Ktoś powiedział, że po 60-tce grać nie przystoi?

feature_backinmyday-620x250

Statystycznie pokolenie graczy podchodzi już powoli pod 40. Niedługo obraz grających dziadków będzie częstszym widokiem. Materiały poniżej pokazują jak my sami możemy wyglądać za 20-30 lat. Jak Bóg da oczywiście.

Tymczasem na dzień dzisiejszy takie obrazki napełniają mnie dumą i nadzieją. Obym sam miał na tyle dużo krzepy by w wieku 60 lat sadzić kill streaki w multi Battlefield XXIII. Pewnie konsole pojawią się w szpitalach i znowu pokolenie zadymionych gralni wróci tam gdzie jego miejsce. Na salony.

Obecni seniorzy nie są najlepiej zaznajomieni z technicznymi nowinkami. Mają swego rodzaju blokadę. Często uważają, że gry są dla dzieci. Namawiałem mamę (lat ponad 60) kilkakrotnie na granie. Szybko się zniechęcała. Chyba sterowanie stanowiło nieprzyjemne wyzwanie i było zbyt skomplikowane. To już coś więcej niż Tetris (w którego moja mama szarpała namiętnie). Ale wystarczy by taką blokadę w człowieku przełamać, a ilość radości może być niezmierzona. Bo granie może przynosić masę frajdy w każdym wieku.

Grami

Gry to zdrowie!

One comment

  1. gramodrana

    Przypomniało mi się jak do domu spokojnej starości w UK „wsadzali” Wii i dziadkowie szarpali namiętnie w kręgle, tenisa itp. zamiast w bingo. Ponoć to miało oszałamiające rezultaty. Poprawiła się sprawność ruchowa, mniejszą skłonność do depresji i w wielu przypadkach ustanie alchajmera. Nie mówie że to zasługa WII:) To zasługa gier. Bardzo fajny tekst!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s