Jeżeli tu trafiłeś – wiedz, że coś się dzieje!

 joker-14470-1920x1200 pod blog

Początki zawsze były, są i będą trudne. Niezależnie, czego to zaczątki są. Dla laika wspinaczki zwykła ścianka treningowa może być nie lada wyzwaniem. Wstępując w nieznane najpierw przepełnia nas trwoga i niepewność. Celem zatem takiego śmiałka przestaje być ścianka sama w sobie, a ów magiczna bariera, której przebicie oznacza pokonanie samego siebie. Nie ma na świecie większej satysfakcji niż pokonanie własnych barier. To jest Mount Everest każdego z nas, zarówno laika wspinaczki stojącego przed plastikową ścianką imitującą skałę, jak i gracza-zapaleńca otwierającego swojego bloga.

Jako że to pierwszy wpis, nie wypada się nie przedstawić przed strudzonym podróżnikiem cyfrowych autostrad. Nazywam się Wojtek Prokopowicz. Mam 25 lat i gram odkąd pamiętam. Mój dom od wczesnych lat szczenięcych obrastał w makulaturę. Rodzice prowadzili kiosk, więc prasy i książek nie brakowało. Niektórzy palą nią w piecach, inni kolekcjonują i pochłaniają niczym polak pączki w tłusty czwartek. Mój brat należał na początku lat 90 do tych drugich. Oprócz tego zaraził mnie grami. Te dwie rzeczy towarzyszyły mi od zawsze. Poniekąd w nie wrosłem. Tudzież one wrosły we mnie. Miałem szczęście? Chyba tak. Bo do dzisiaj to lubię;). W każdym razie przez ów skrzywiony proces mojej socjalizacji w naturalny sposób schrupałem bakcyla do słowa pisanego. Stało się to na stronie internetowej reaktywowanego, kultowego w niektórych kręgach, Top-Secret’u. Mając kilkanaście wiosen na karku kleciłem pokraczne zdania markujące recenzje jakiejś niewybrednie spartolonej gry na PC. Później po raz chyba pierwszy w życiu aktywowałem się w społeczności forumowej. I w końcu wskoczyłem na wyższy level pisania…bo zabrałem się za pisanie w ogóle. W e-zinie, który być może kojarzą, co starsze dinozaury, Reset Forever (jakby ktoś to czytał z tamtejszych klimatów to pozdrawiam serdecznie;). Nim się obejrzałem, latka zleciały. Zwiedziłem wyspy w celach przygodowo-zarobkowych. Wróciłem na studia dziennikarskie (już je „prawie” skończyłem) i nawiązałem współpracę ze świętej pamięci Konsolowiskiem. Praktyki odrobiłem na Polygamii i… branża mnie pożarła i wypuściła tylnym wyjściem. Prawda jest taka, że rynek polskich mediów zajmujących się grami jest nie dość, że niezwykle hermetyczny, to również rychły, jak lód na rzece w marcowe pogodne popołudnie. Jeżeli chcesz się przebić, nie ma problemu. Problem zaczyna się w miejscu, gdy za swoją pracę chciałbyś zarobić trochę grosza (nawet jeżeli miałby być on symboliczny). No to jeżeli już robić coś za darmo, to dlaczego nie robić tego dla siebie?

Czyli ustalone, to kolejny (milion pięćsetny) blog o grach? Otóż nie. Błąd. Oczywiście tematów growych i okołogrowych unikać nie będę. Ale jeżeli zainteresuję mnie jakiś film, a tych oglądam sporo, to też o nim napiszę. Jaram się muzyką? Nie omieszkam o tym wspomnieć. Zachłysnąłem się jakąś tematyką? Też o tym będzie. O wszystkim na luzie. Od gracza dla gracza. Nastawiam się na feedback także jeżeli jesteś podobnym świrem i masz ochotę dorzucić swoje 3 grosze do jakiegoś tematu to zapraszam;). Mam nadzieję, że uda mi się Ciebie, zbłąkany wędrowcu, czymś zaciekawić. Jeżeli poświęcisz mi 10 minut twojego zblazowanego czasu, który poświęcasz na przeglądanie po raz n-ty fejsbukowej tablicy, to zrobię co w mojej mocy byś nie uważał go za zmarnowanego. Chociaż tyle. A może aż tyle. Howgh!

Grami

Reklamy

4 comments

  1. kormorany

    Życzę powodzenia ;), tematyka mnie interesuje także zajrzę od czasu do czasu. Na dziennikarstwo kiedyś chciałam iść, ale podczas wizyty w jednej z redakcji pan dziennikarz powiedział mi, że dziennikarstwo to najgorsze co można wybrać, bo to mało specjalistyczne… Poszłam na inny szit, bardziej specjalistyczny i niestety też gówno z tego wyszło. Także pozdrawiam ;] i się pojawię.

    • gramisan

      Wiesz, z dziennikarstwem jest tak, jak z każdym innym kierunkiem studiów. Bez praktyki, papierek możesz spuścić w kibelku. Ja poszedłem na ten kierunek, bo chciałem. Bo w tym się widzę. I lubię to robić;). Kiedyś może o tym skrobnę kilka słów. Zapraszam! Zaglądaj od tego czasu do czasu (bądź częściej) bo na początku każde wsparcie się liczy. A szczególnie to czytające;).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s